6 grudnia 2013

Był Mikołaj, przyniósł książki!

Pokój wysprzątany, zabawki poukładane, buty wyczyszczone, więc nie mogło być inaczej. Mikołaj przyszedł i przyniósł prezenty!
Miśka jest uczulona na kakao, więc w bucie znalazła się biała czekolada, a obok buta - oczywiście książki: Mam oko na litery od Wydawnictwa Dwie Siostry i Sklepy od Ładne Halo.





Pisałam już o Mam oko na liczby TUTAJ i ta druga książka jest baaaardzo podobna, więc skupię się na Sklepach...

Bardzo lubię ilustracje Macieja Blaźniaka, więc z niecierpliwością czekałam na premierę tej książki. Została zamówiona 2 grudnia i przekazana Mikołajowi. Przykładowe ilustracje zamieszczane przez wydawnictwo na FB były bardzo zachęcające. Szkoda, że po rozpakowaniu okazało się, że w środku nie ma więcej. 
Świetny papier i druk -OK, 
piękne ilustracje witryn, pełne detali - OK, 
dopracowane rysunki produktów - OK, 
różnorodne sklepiki - OK, 
naprawdę ciekawe i dowcipne opisy (a właściwie historyjki) do każdego sklepu - OK. 
Mimo to czuję niedosyt. Liczyłam na więcej ilustracji produktów, wnętrz, więcej klimatu. Z drugiej strony to dobrze, że powstają takie książki, ponieważ obawiam się, że Miśka i Nina na pytanie, gdzie można kupić ryby, kwiaty, lody etc., będą odpowiadać: W supermarkecie! Świetna reklama drobnego handlu, w bardzo pozytywnym sensie. Najbardziej podoba mi się ostatnia strona książki - miejsce na dziecięcą kreatywność. Ale cicho sza, niech to będzie miła niespodzianka dla przyszłych nabywców!

A pocztówki, które po prostu KOCHAMY, jak zwykle oprawimy i powiesimy z Misiem na ścianie. 
Mała rzecz, a cieszy.




SKLEPY
Autor: Joanna Guszta
Ilustrator: Maciej Blaźniak
Wydawnictwo: Ładne Halo
Książkę mam STĄD

3 komentarze:

  1. Mizielińskich zawsze warto mieć:))
    mam bardzo podobne, jak Ty odczucia w stosunku do Sklepów- liczyłam na ciut więcej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziekuje za odwiedziny i licze na wiecej ;)
    Zadomowie sie u ciebie, bo piszesz na tematy, ktore beda u mnie niedlugo na topie ;)
    Pozdrawiam serdecznie z mroznego Sztokholmu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry, jestem tu pierwszy raz, trafiłam przez drzwi Domku z książkami :) Hu hu jak tu sympatycznie! :) Sklepy kuszące. Mój dwulatek bardzo lubi samodzielnie kupować, ale niestety dzieje się to najczęściej w marketach. Tak jest mamie w mojej okolicy najwygodniej i najszybciej. Choć sklepiki też odwiedzamy i wtedy możemy sobie dłużej pogadać ze sklepikarzem, bo kasjerzy jakoś mniej rozmowni ;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...