27 kwietnia 2013

"Domeczek!", czyli namiot w pokoju dziecięcym

Domeczek! Miśka wydała z siebie okrzyk radości, ujrzawszy swój prezent urodzinowy. Tipi vel. wigwam, namiot etc. został nazwany domeczkiem i tak już zostało. Chociaż urodziny dopiero za tydzień, nie mogłam się powstrzymać i Miś dostał go wcześniej. Teraz chce tam spać, jeść, (od)poczywać i, co najbardziej mnie cieszy i taki był pierwotny plan, CZYTAĆ KSIĄŻKI.
Poczytaj mamo, w domeczku!





Jaka jest historia naszego namiotu?
Ponieważ w naszym obecnym miejscu zamieszkania, dziewczyny mają swój własny pokój (do czasu urodzin siostry Miśka ma go całego tylko dla siebie), postanowiłam urządzić go tak, jak sobie wymarzyłam. Wizja jest bardzo jasno określona i sprecyzowana, dokładny obraz tkwi w mojej głowie i powoli zmierzam do jego realizacji.
Na pierwszy rzut poszedł kącik do czytania. Chciałam stworzyć miejsce, w którym Miś będzie mógł się zaszyć ze swoimi bajkami. Od razu pomyślałam o namiocie, niestety ceny nie były zachęcające. Za tipi tej wielkości (nasz jest na planie pięciokąta ok. 1,5m szer., ma 2m wys.) musiałabym zapłacić od 400 zł w górę. Plus przesyłka ze Skandynawii, UK lub USA, bo w Polsce kiepsko, kiepsko...
Więc huhu, ambitne dziewczę ;), postanowiło uszyć namiot samo. Namiot jest zrobiony z niebielonej bawełnianej surówki, tyczki są bambusowe. Brakuje jeszcze tylko girlandy z kul świetlnych od Cotton Ball Lights.
Jaki jest efekt? Oceńcie sami.




14 komentarzy:

  1. Super...jak wyniesiemy się z pokoju dzieci myślę ze tak za rok...to własnie takie tipi mi się marzy w miejsce naszego łożka...ale zrobić samemu??nie wiem czy bym potrafiła...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na Candy na moim blogu z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka (czas zgłoszeń do 20 maja). Do rozdania breloki z filcu Hand Made.
    Pozdrawiam. Malina. http://malinapracowniahandmade.blogspot.com/2013/04/candy-na-dzien-dziecka.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku,zdlona z Ciebie besta. To ja w takim razie się pytam, czy mi tez uszyłabyś takie tipi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, bardzo bym chciała, ale nie wiem czy dam radę zrobić następny z tym wielkim brzuchem ;) daj mi proszę chwilę do namysłu.

      Usuń
    2. Nie spokojnie :) Nie przemęczajmy Twojego brzucha :)

      Usuń
  4. Widać że mała zadowolona :) Pamiętam jak w dzieciństwie moja koleżanka miała taki namiocik i jak jej go zazdrościłam bo u mnie w pokoju nie było miejsca na coś takiego xD
    Zdolna jesteś że sama dałaś radę zbudować ten domeczek, ja bym musiała mojego M. poprosić o zbudowanie bo sama w robótkach ręcznych tego typu nie specjalizuję się x)

    Zapraszam i do mnie:
    http://xweetlie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. efekt jest wyśmienity! wiesz, co robi Ewka, gdy gdzieś jej się podoba? krzyczy głośno: - Wprowadzam się! :) na bank usłyszałabyś ten krzyk :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczny! Właśnie wyjęłaś mi go z głowy! A ja od 2 tygodni chodzę i myślę jak go zrobić, materiał już mam, tylko kije, tyczki z czego, jak duże. A tu proszę, bambus. A ja go odrzuciłam w myśl, że zbyt kruchy. A przecież jest bambus w środku wypełniony! Dziękuję Ci za inspirację! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę uwierzyć, że sama go zrobiłaś! Pogratulować fantazji i talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny namiot ;-) i wielkie dzięki za inspiracje !
    też się przymierzę do zrobienia takiego - może w przyszłym roku jak mój synek trochę podrośnie. Będę tu do Ciebie zaglądać po kolejne inspiracje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. super!:) i te chorągiewki u góry...Mamy górą;)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...