29 grudnia 2012

Wyniki Candy nr 2 u huhu!

Bardzo dziękuję za wsparcie i za wszystkie zgłoszenia. Losowanie było bardzo proste tym razem - poprosiłam męża, żeby podał liczbę i padło na 21 komentarz czyli: Majeczka,Mateuszek,Michaś. Gratuluję i proszę o kontakt w sprawie adresu wysyłki!!!

Tym razem jest bez zdjęć, niestety na to "szaleństwo" nie starczyło sił. Muszę leżeć, plackiem. W poniedziałek okaże się czy to kwestia dni, tygodni czy miesięcy :/ Muszę dbać teraz nie tylko o siebie :) Na razie pauzuję na blogu, postaram się wrzucać posty jak tylko uda się zrobić jakieś fotki.

24 grudnia 2012

Wesołych Świąt!

Spod koca i kołdry, walcząc z grypą, składam Wam życzenia spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia!

18 grudnia 2012

Candy u huhu nr 2

No więc rozkręcam się. Powoli, bo moje obecne życie prywatne nie bardzo na to pozwala.
Na pierwszy rzut poszły kostki sensoryczne, o których zrobieniu myślałam już od dawna.




Ale specjalnie dla Was mam coś innego. Od paru lat (więc jeż to już tradycja) projektuję kalendarz dla rodziny i przyjaciół. Wszyscy wiedzą, że kalendarz dostarczam JA. Jego projekt jest co roku inny, ale forma została wypracowana na przestrzeni lat i w oparciu o liczne komentarze i prośby.
Jeden z tegorocznych kalendarzy może należeć do kogoś z Was.



Zasady jak zwykle - proszę zostawić komentarz pod postem (napiszcie gdzie umieszczacie baner, koniecznie!) i udostępnić baner na fb lub blogu.
Termin zgłoszeń - 26 grudnia.
POWODZENIA!

więcej zdjęć tutaj:







17 grudnia 2012

Klasyka część 2 - Jan Brzechwa

Dzisiaj część druga klasyków, czyli Brzechwa. Kto z nas nie zna Kaczki Dziwaczki, Na wyspach Bergamutach, całej serii Akademii Pana Kleksa, Kłamczuchy, Samochwały, Skarżypyty, Entliczka-Pentliczka...Tych wierszyków jest KILKASET!

W domu mamy nowe wydanie (Miś najbardziej lubi Idzie jeż, przy czytaniu którego bawimy się na zasadzie Idzie rak nieborak, jak uszczypnie..:)). U rodziców jest bardzo stare wydanie Brzechwy, jeszcze po dziadkach, z jajem na okładce.
Może ktoś z Was je zna?










WIERSZE I WIERSZYKI DLA NAJMŁODSZYCH

autor: Jan Brzechwa
ilustratorka: Marianna Jagoda-Mioduszewska
Wydawnictwo: Wilga
Kupione: prezent

UWAGA, już jutro nowe Candy świąteczno-noworoczne!

11 grudnia 2012

Klasyka część 1 - Julian Tuwim

Chorujemy, chorujemy, chorujemy - Miś już czwarty tydzień walczy z tą przeklętą zarazą w płucach. Oby tym razem skutecznie. Z pomocą przyjechała babcia. Dziewczyny świetnie sobie radzą - tak mniemam po odgłosach tła, kiedy do nich dzwonię z pracy:
haha, hihi, łubudubu, bęc, kaszlu, kaszlu, haha, mama, baba, bum, bęc...

Tymczasem wracamy do klasyków. Ta książka to jedna z pierwszych kupionych Misiowi i czytana od małego. Jak widać na zdjęciach, miejscami mocno już sfatygowana. Każda pognieciona lub podarta i sklejona strona swoją historię :) Polecamy każdemu, w dowolnym wieku.

Wydań brzechwowo-tuwimowych jest mnóstwo, niektóre to prawdziwe perełki. Uważam jednak, że w tym przypadku najważniejsza jest treść, czyli wiersze same w sobie. Wszystko jedno czy macie Lokomotywę na pożółkłym papierze z lat 70, czy kolorową bajkę z supermarketu czy też może piękny zbiór Tuwima wyd. Wytwórnia, który zdobył m.in. Bologna Ragazzi Award, czyli najważniejszą europejską nagrodę dla ilustratorów.
Najważniejsze, żeby Tuwima czytać, czytać, czytać!



Lokomotywa to jedyny tak długi wiersz, który moje 11-mies. dziecko było w stanie wysłuchać z zainteresowaniem od początku do końca.



Tak! Okulary ma na własnym nosie!



Pstryk, pstryk, pstryk!



Nie jestem humanistką i od zawsze nienawidziłam uczenia się wierszy na pamięć. Brrrrr, okropieństwo. Wiersze Tuwima przeczytałam jednak Misiowi tyle razy, że teraz większość znam na pamięć :) Możecie mnie obudzić w środku nocy i bezbłędnie wyrecytuję wam Pana Tralalińskiego.




LOKOMOTYWA I INNE WIERSZE

Autor: Julian Tuwim
Ilustratorka: Agnieszka Żelewska
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Kupione - w supermarkecie :)

3 grudnia 2012

Puzzle przestrzenne Tessel

Nareszcie jesteśmy z powrotem! Miśka w końcu jest zdrowa i powędrowała dzisiaj do żłobka. Była przeszczęśliwa i lekko oszołomiona po 2-tygodniowej przerwie. Ja natomiast wracam do normalnego trybu życia i do Was kochani!

Znacie maty Tessel? Jeżeli nie to musicie je koniecznie poznać.
Miś dostał w prezencie urodzinowym od swojej matki chrzestnej (bardzo dziękujemy Aniu!) jeden z modeli - konia na biegunach. Mata jest wykonana z bardzo trwałej i wytrzymałej pianki, którą można składać jako matę do zabawy lub jako konia na biegunach. Więc kiedy znudzi się nam Patataj patataj i Ihaaa ihaaa, po prostu rozkładamy konia i układamy gigantyczne puzzle.

Dostępne są 2 modele koni, 2 modele samochodów + kwiatki. Do wyboru do koloru.

Z góry przepraszam was za jakość zdjęć. Przed pracą ciemno, po pracy ciemno.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...